
Nebule — liryka
2024-09-01Kamaria
20,00 zł
Utwór Kamaria autorstwa Wiktorii Krasoń
Ten wiersz to niecodzienna, wręcz mistyczna podróż przez różne warstwy ludzkiej wrażliwości i pytań o obecność czegoś większego, absolutu czy Boga. Język, którym jest pisany, zdaje się wibrować, jakby pulsował emocjami trudnymi do wyrażenia w codziennej mowie. To dzieło to swoisty trans, przepływ myśli, który wrzuca nas w wir odczuć. Wiersz nie daje jasnych odpowiedzi, ale właśnie w tej otwartości na interpretacje tkwi jego siła. Rozmach języka, a także świadomość paradoksów życia i śmierci, przypomina twórczość takich poetów, jak Bolesław Leśmian czy Tadeusz Miciński – tu wszystko jest zarówno logiczne, jak i rozmyte, ciężkie i ulotne. Można powiedzieć, że jest to poetycki akt poszukiwania, próba dotknięcia czegoś poza zasięgiem i zarazem bardzo ludzkie wołanie o sens i obecność.
Początkowe wersy wprowadzają nas w przestrzeń językowej zabawy. Podmiot liryczny kreuje dźwiękowe ciągi słów, gdzie język wydaje się niemal niezależny od sensu, jakby słowa same „się tworzyły” i „wynikały”. Te językowe wygibasy przypominają bardziej „zabawy słowem” niż poważne rozważania, ale właśnie to przyciąga i zaciekawia – jakby poeta próbował pokazać, że język jest czymś więcej niż narzędziem komunikacji. W tym jest ironia, ale też pragnienie przekroczenia zwyczajnego języka, dostępu do „poziomu koherencji” tylko zrozumiałego dla poety.
Dalej wiersz przechodzi w głęboką refleksję nad obecnością miłości, Boga, ideą absolutu, przy czym autor wprowadza zarówno pewną dziecięcą tęsknotę za pełnią, jak i zderza to z absurdalnymi obrazami, które są niemal surrealistyczne. Z jednej strony mamy wielkie, sakralne pytania o Boga, który „nie daje się słyszeć” lub jest obecny „daleko,” z drugiej absurdalny kolaż obrazów, jak „pingwin latający z morświnem operowym” czy „nosorożec baletowy.” Te niezwykłe obrazy oddają coś ulotnego – poczucie, że świat jest pełen tajemnic, a granice naszej wyobraźni są jedynie umowne.
Wiersz wyraża też głęboką tęsknotę za czymś, co można by nazwać „prawdziwą obecnością,” czy to Boga, czy kogoś, kto mógłby wypełnić wewnętrzną pustkę. Widać to w przejmującym fragmencie o krzyku na pustkowiu, wołaniu, które nie oczekuje odpowiedzi, ale samo w sobie jest próbą przeżycia rozpaczy. To moment najczystszej emocji, prawdziwego „wybuchu” bólu, który jest niewyrażalny i może tylko doprowadzić do samounicestwienia. Ten fragment buduje dramatyczne napięcie, przypominające antyczne lamenty lub ekspresjonistyczne wybuchy emocji – to miejsce, gdzie język przestaje wystarczać, gdzie staje się wołaniem, przekrzykiwaniem nicości.
W warstwie filozoficznej wiersz stawia pytania o sens cierpienia i o granice ludzkiego doświadczenia. Jest w tym pragnienie transcendencji, czyli wyjścia poza to, co znane i zrozumiałe. Podmiot liryczny pyta, czy Bóg mógłby sprawić, że przez tysiące różnych bólów choć na chwilę uda się zapomnieć o jednym – ten fragment to niemal metafizyczne pogodzenie się z cierpieniem, jakby szczęście było dostępne tylko poprzez ból i tylko w mikroskopijnych dawkach, jak „atom.” To szczęście staje się czymś nierealnym, widmem, które pojawia się „aż pół raza na sto wcieleń” – przemijającą iluzją.
W końcowych wersach pojawia się zjawiskowa gra obrazów: Bóg, który pojawia się i znika, jakby to było zjawisko trudne do uchwycenia i wciąż wymykające się słowom. To wołanie skierowane do kogoś – jakby istoty wyższej – przechodzi w niemal liryczny monolog o zapamiętaniu. W ostatnich wersach wiersza czujemy jakby poetę, który pogodził się z niepojętością Boga i wszystkiego, co niesie z sobą życie. Pojawia się zapowiedź „stalowego monoteizmu,” co jest rodzajem próby uchwycenia Boga „Nowego” – może bardziej surowego, bardziej bezosobowego, a jednocześnie budzącego silne emocje, czegoś niezłomnego i wręcz przerażającego.
Patrząc jednak na wiersz jako na wyznanie miłosne, odkrywamy w nim całkiem nowe oblicze. Jest w tym utworze nieustanne wołanie o bliskość, jakby każda emocjonalna linia i każde słowo były próbą dotarcia do ukochanej osoby.
DATA PUBLIKACJI : 10.11.2024
Related products
-
FRESKINI ŚWIĘTA
8,99 zł -
Memuar poetessy część I
39,99 zł -
Panienka i biała mitenka
19,99 zł




